Portal nr 1 w powiecie bolesławieckim
BolecFORUM Nowy temat
Okruszki Historii
18 listopada 2023r. godz. 21:00, odsłon: 3176, Dariusz Gołębiewski

Kto zamierzał zburzyć kościół na placu Zamkowym?

Jak się okazuje, w sprawę był zamieszany uznany badacz historii dolnośląskich zabytków.
Kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu, dawna świątynia ewangelicka
Kościół pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Bolesławcu, dawna świątynia ewangelicka (fot. polska-org.pl)

Wiele nie do końca wyjaśnionych tajemnic przeszłości pozwalają po latach wyjaśnić stare dokumenty. Jeden z nich, sporządzony 21 maja 1966 roku w powiatowym Wydziale Budownictwa, Infrastruktury i Architektury, potwierdza liczne teorie o tym, że władze komunistyczne planowały wtedy wyburzenie poewangelickiego kościoła przy pl. Zamkowym, noszącego dziś wezwanie Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Świątynia była wówczas opuszczoną ruiną  - jej wnętrze zostało rozszabrowane wkrótce po zakończeniu wojny, a przez pewien czas zabytek służył też jako magazyn dla Polfy. 

Kościół nie był zabytkiem, na którego ratowaniu władzom mogłoby specjalnie zależeć. Rządzący Polską czerwony reżim intensywnie promował mit tzw. Ziem Odzyskanych, które po wiekach niemieckiej "okupacji" powróciły do "Macierzy" - a skoro tak, wszelkie pamiątki obecności Niemców na tych terenach nie były przezeń mile widziane. Oprócz tego władze dążyły do pełnej ateizacji naszego kraju, tocząc intensywną walkę o "rząd dusz" z Kościołem katolickim. 

W takich nastrojach w bolesławieckiej Powiatowej Radzie Narodowej powstało takie oto pismo, skierowane do wojewódzkiego konserwatora zabytków:

Wydział Budownictwa, Urbanistyki i Architektury Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Bolesławcu informuje, że Przewodniczący Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej we Wrocławiu (...) odmówił Kurii Arcybiskupiej przyznania w użytkowanie kościoła poewangelickiego w Bolesławcu. Ze względu na brak użytkownika i zły stan techniczny budynku tut[ejsze] Prezydium zamierza przeznaczyć go do rozbiórki. Wydział Budownictwa (...) zapytuje, czy w związku z tym Wojewódzki Konserwator Zabytków ma zamierzone inne przeznaczenie obiektu.

Produkcję tą sygnował własnoręcznym podpisem - i urzędową pieczątką - Janusz Bachmiński, który cztery lata później we współpracy ze Stowarzyszeniem Historyków Sztuki napisze pierwszą polską książkę o zabytkach Bolesławca i ich historii. Bachmiński pracował wówczas jako architekt powiatowy i kierownik wspomnianego w cytowanym wyżej piśmie wydziału. 

Podobnych pism, sygnowanych przez Bachmińskiego, zachowało się więcej. Dla przykładu - w lutym 1966 roku architekt raportował władzom wojewódzkim, że na cmentarzu żydowskim w Bolesławcu znajduje się około 85 grobów lub nagrobków, z których część była zdemontowana i zdewastowana. Bachmiński proponował, aby biorąc pod uwagę nieznaczną wartość historyczną i artystyczną tych nagrobków (co jest oczywistą bzdurą), cały cmentarz wyburzyć, zastrzegając tylko przeniesienie dwóch lub trzech bardziej charakterystycznych nagrobków na dawny cmentarz przy ob. ul. Obrońców Helu (wówczas Cmentarnej). 

Oprócz tego na początku 1966 roku architekt postulował także rozbiórkę kilku kamienic przy ulicach Kutuzowa i 1 Maja, zabytkowego domu w Parowej oraz pałaców w Gierałtowie, Wykrotach, Tomaszowie i Kraszowicach - do dziś ze wszystkich tych obiektów zachowały się tylko ruiny kraszowickiego pałacu. Ostatecznie przetrwał także kościół przy pl. Zamkowym, nad którym pieczę na początku 1969 roku przejął ks. Edward Bober, rozpoczynając jego odbudowę - już w Wigilię tego samego roku odbyła się tam pierwsza pasterka. Co ciekawe, już rok wcześniej świątynia została wydzierżawiona na okres 39 lat wrocławskiej Kurii Archidiecezjalnej, a władze powiatowe (reprezentowane przez inny wydział, niż ten podległy Bachmińskiemu) zleciły miastu jej zabezpieczenie, mające być wykonane przez Rzemieślniczą Spółdzielnię Zaopatrzenia i Zbytu w Bolesławcu. 

Do naszych czasów przetrwały także pojedyncze macewy z dawnego cmentarza żydowskiego, znajdujące się dziś w lapidarium Muzeum Ceramiki w Bolesławcu. 

Często w Waszych komentarzach do Okruszków Historii pojawiają się pytania, kto i kiedy wydał zgodę na zniszczenie starego cmentarza przy ul. Garncarskiej w Bolesławcu. Poszukiwania tych dokumentów są już w toku. 

Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu Oddział w Bolesławcu, akta Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Bolesławcu, sygn. 1330, 1435. 

 

Kto zamierzał zburzyć kościół na placu Zamkowym?

~~Złotobrązowa Rzeżucha niezalogowany
21 listopada 2023r. o 13:03
a ,może to właściciel kościoła ewangielickiego nie wyrażał
zgody na przejęcie kościoła ?
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Ale niezalogowany
21 listopada 2023r. o 13:20
~~Jasnoturkusowy Ligustr napisał(a): nie wiem gdzie popełniono morderstwo
ale zwłoki młodej kobiety (nagie )
widziałem w pomieszczeniu
w którym był duży piec

Może wrzucili do piwnicy, albo innego pomieszczenia. Zagrodzony był kawałek ziemi od strony obecnego sklepu delikatesów. Tam pełno dzieciaków stało, milicja prowadziła koło kościoła jakieś czynności.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
~~Szarawozielona Konwalia niezalogowany
21 listopada 2023r. o 13:25
~~Złotobrązowa Rzeżucha napisał(a): a ,może to właściciel kościoła ewangielickiego nie wyrażał
zgody na przejęcie kościoła ?
A na zrobienie magazynu Ampułek, dewastację i zrobienie bazaru na placu przed kościołem wyraził zgodę? Później bazar przeniesiono na Łokietka i do hali targowej, z której potem zrobiono warsztaty szkoły mechanicznej.
Zgłoś do moderacji Odpowiedz
Wypowiedz się:
Jeśli zostawisz to pole puste przypiszemy Ci losową ksywę.
Publikacja czyichś danych osobowych bez zezwolenia czy użycie zwrotów obraźliwych podlega odpowiedzialności karnej i będzie skutkować przekazaniem danych publikującego organom ścigania.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i wypowiedzi, a osoba zamieszczająca wypowiedź może ponieść za jej treść odpowiedzialność karną i cywilną. Bolec.Info zastrzega sobie prawo do moderowania wszystkich opublikowanych wypowiedzi, jednak nie bierze na siebie takiego obowiązku. Pamiętaj, że dodając zdjęcie deklarujesz, że jesteś jego autorem i przekazujesz Wydawcy Bolec.Info prawa do jego publikacji i udostępniania. Umieszczając cudze zdjęcia możesz złamać prawo autorskie. Bolec.Info nie ponosi odpowiedzialności za publikowane zdjęcia.
Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: [email protected].

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).