ISSN 2082-2553. Wydanie nr 4708, 24 września 2020r.
zaloguj się
zarejestruj się
reklama Zamek Kliczków zaprasza!
reklama Zapraszamy
reklama

BolecFORUM Rozpocznij nowy temat
ROZPOCZNIJ NOWY TEMAT
reklama

Tekst zlecony11 września 2020r. godz. 17:41, odsłon: 1678, GOKiB GromadkaKazimierz Sarzyński we współpracy z Barbarą Deberną i Małgorzatą Hucał ze Stowarzyszen
Zaplątanie w sieci 4 kultur – kultura bałkańska
W Galicji nasi rodacy nie mogli dzierżawić ziemi, panowała bieda i głód.
Bolesławiec - Informacje: Zaplątanie w sieci 4 kultur – kultura bałkańska Kultura bałkańska (fot. GOKiB Gromadka)

 

 Tereny byłej Jugosławii, głównie Bośni i Chorwacji znajdowały się w schyłku XIX wieku we władaniu Cesarstwa Austro-Węgier, które przejęło administrację nad Bośnią i Hercegowiną po 1890 roku. Tereny te znajdowały się ponad czterysta lat pod okupacją turecką, co budziło wśród miejscowej ludności nieufność wobec obcych władz. Cesarstwo Austro-Węgier postanowiło przesiedlić na te „dzikie tereny"(tak opisywano Bośnię) ludność, która nie byłaby zależna od dotychczasowych powiązań i układów.

Planowano, że nawiąże ona z miejscową ludnością szerokie kontakty oraz wprowadzi nowe sposoby gospodarowania, szczególnie w zacofanym rolnictwie. W tym celu władze Austro-Węgier ogłosiły w zaborze austriackim na ziemiach dawnej Rzeczypospolitej w Galicji, możliwość osiedlania się na Bałkanach w okolicach Banja Luki i Prnjavora.

W Galicji nasi rodacy nie mogli dzierżawić ziemi, panowała bieda i głód spowodowane m.in. dużym przyrostem naturalnym ludności oraz brakiem pracy i ziemi. Ubóstwo wielu klas społecznych w Galicji wywołało dużą falę emigracji. Jednocześnie ukazało się również wiele publikacji zachęcających do osiedlenia się w Bośni.

Władze austriackie prowadziły ożywioną agitację wśród wykształconych Polaków, oferując im zatrudnienie, a mniej wykształconym osobom - rolnikom i robotnikom oferowano ziemię pod uprawę w Bośni. Zwykle były to grunty zalesione wymagające karczowania drzew. Od osadników wymagano zbudowanie domu oraz doprowadzenie ziemi do użyteczności rolnej.

Polacy w Bośni stworzyli osady takie jak: Nowy i Stary Martyniec, Kunowa, Gumiera, Rakowiec, osiedlali się między Serbami w Devetinie, Liśnji, Prośeku, dalej  Kolany, Trośele, Ćelinowac, Jazovac, Bakińce Górne i Dolne, Nożyczko - Seliszte, Jadowica-Pałaszkowce, Grabasnica, Smrtnica, Harwaciany-Kolany, Milewa, Stara Dubrava i wiele innych miejscowości.  W swoich koloniach zbudowali młyny, szkółki, kościoły, urzędy i domy lokowane najczęściej na górskich stokach. Po integracji z miejscową ludnością, Polacy szybko nauczyli się mówić w języku serbsko – chorwackim oraz przyswajali lokalne zwyczaje i potrawy regionalne.

          Jako przykład może posłużyć historia mojego pradziadka Józefa Sarzyńskiego, który urodził się w 1872 roku, która została spisana przez moją ciocię Weronikę Pawlus z domu Sarzyńska. Józef Sarzyński urodził się we wsi Jaśniszcze w Galicji, w rodzinie młynarzy, jako najmłodszy z rodzeństwa, a ojciec mojego dziadka Franciszka Sarzyńskiego, który po reemigracji z Jugosławii zamieszkał w Krzyżowej w gminie Gromadka.

Dożył sędziwego wieku 102 lat. Jestem dumny, że w mojej rodzinie pielęgnowano tradycje polskie jak i zwyczaje  bałkańskie. Pradziadek wspominał, że życie Polaków w Bośni było bardzo ciężkie. Pracowitość, upór i wiara w Boga sprawiała, że przeżyli ten trudny okres. Z miejscową ludnością żyli we harmonii, bawili się na weselach, spotykali się na wspólnym peruszaniu  kukurydzy, czy skubaniu pierza. Jedni uczyli się od drugich. Polacy przyswajali sobie zwyczaje kulinarne od Serbów, Turków czy Chorwatów.

Po zakończeniu II wojny światowej, w styczniu 1946 roku władze polskie podpisały z rządem Jugosławii układ o przesiedleniu Polaków na tzw. Ziemie Odzyskane w okolice Bolesławca. Od kwietnia do listopada 1946 roku do Polski przyjechały 32 transporty kolejowe z reemigrantami wraz z dobytkiem ruchomym w liczbie 18 tysięcy osób. Według spisów parafialnych, na Bałkanach pozostało 5962 groby, wspomniane przez Pana Jana Bujaka w książce „Polskie Parafie w Bośni w latach 1891-1946”. Na terenie byłej Jugosławii pozostało około 2 tysięcy Polaków, którzy nie zdecydowali się wyjechać.

Mieszkańcy miejscowości Devetina, Liśnja, Prośiek i Kolana osiedlili się we wsiach Różyniec, Osła i Krzyżowa w gminie Gromadka. Wsie Gromadkę i Borówki zasiedlili mieszkańcy z Celinovac i Balunci oraz z Prnjavora. Pozostali reemigranci mieszkają w okolicach Bolesławca i w innych miastach Dolnego Śląska.

Do chwili obecnej na terenie gminy Gromadka kultywuje się zwyczaje i tradycje przyjęte na terenach dawnej Jugosławii jako kulturę bałkańską. Przykładem tego jest zawiązanie i działalność Stowarzyszenia „Zielone Wzgórza" w Osłej.

Stowarzyszenie we współpracy z Gminnym Ośrodkiem Kultury i Biblioteką w Gromadce organizuje „Wieczory Bałkańskie”, zaprasza zespoły ludowe z byłej Jugosławii, aktywnie uczestniczy w odnawianiu polskich cmentarzy na terenie Bośni, organizuje wczaso-wycieczki do miejscowości zamieszkiwanych przez przodków.

Zespoły folklorystyczne działające przy Gminnym Ośrodku Kultury i Biblioteki w Gromadce, które kultywują tradycje bałkańskie to:  „Niezapominajki" z Osłej , „Ale - Babki" z Różyńca, „Wesoła Gromadka” z Gromadki oraz zespół Koła Gospodyń Wiejskich „Słowianie” z Osłej.  Zespoły te reprezentują gminę Gromadka na uroczystościach gminnych np. Spotkaniach Zespołów Folklorystycznych w GOKiB w Gromadce w styczniu, na Dniach Gromadki w czerwcu, na Święcie Wrzosu w Borówkach w sierpniu, Dożynkach Gminnych, „Wigiliach Wielu Kultur” w grudniu i pozagminnych np. Festynach Kultury Bałkańskiej w Bolesławcu rozśpiewując popularne pieśni oraz kolędy bałkańskie.

Odgrywają dużą rolę w promocji gminy. Zespół „Niezapominajki” z Osłej i „Ale-Babki” z Różyńca wziął udział w XI Festiwalu Tradycji Dolnego Śląska, w edycjach Festiwalu Kultury Południowosłowiańskiej w Bolesławcu, Bałkańskiej Feście w Bolesławicach, w IV edycji „Festiwalu Kapusty i Pieroga” w Księginicach, konferencji popularnonaukowej „Nasza polska Bośnia”, III Festiwalu Wielu Kultur w ramach Dolnośląskiej Stolicy Kultury Powiat Bolesławiecki, Transgranicznym Festiwalu Wielu Kultur w ramach projektu „Transgraniczny Festiwal Wielu Kultur – wspólne odkrywanie tożsamości pogranicza, III Legnickim Festiwalu Kultur „Kto siedzi na miedzi”, „Folk Festiwalu” Rudna 2014, II Przeglądzie Zespołów Folklorystycznych w Krzeczynie Wielkim.

KGW „Niezapominajki” otrzymały III nagrodę w konkursie „Nasze Kulinarne Dziedzictwo – Smaki Regionów” we Wrocławiu za kociołek bałkański i pitę wielosmakową.

Za szczególne zasługi w upowszechnianiu kultury ludowej zespoły ludowe: „Niezapominajki” z Osłej, jak również „Ale-Babki” z Różyńca i „Wesoła Gromadka” z Gromadki otrzymały dyplomy od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.  Zespół „Niezapominajki” dwukrotnie zdobył I miejsce w Liście Przebojów Ludowych Radia Wrocław, dzięki czemu nagrał w profesjonalnym studiu 2 płyty z pieśniami w języku bośniackim i chorwackim. Zespół „Ale-Babki” z Różyńca i „Wesoła Gromadka” z Gromadki mogą również pochwalić się jako Laureaci Ludowej Listy Przebojów nagraniem profesjonalnej płyty w studio.

Tekst opracował Kazimierz Sarzyński we współpracy z Barbarą Deberną i Małgorzatą Hucał ze Stowarzyszenia „Zielone Wzgórza” w Osłej.

Daj nam Cynk - zgarnij nagrodę!

Byłeś świadkiem jakiegoś wypadku lub innego zdarzenia? Wiesz coś, o czym my nie wiemy albo jeszcze nie napisaliśmy? Daj nam znać i zgłoś swój temat!

Wypełnij formularz lub wyślij pod adres: redakcja@bolec.info.

Kontakt telefoniczny z Redakcją Bolec.Info: +48 693 375 790 (przez całą dobę).

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona 1

~Ognistoczerwony Kielichowiec   11 września 2020r. o 18:54

~Ognistoczerwony Kielichowiec

Postów:

Bardzo fajny projekt.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Krwistoczerwona Róża   11 września 2020r. o 19:15

~~Krwistoczerwona Róża

Postów:

Jak chce się naprawdę coś zrobić to zostaje garstka ludzi chętnych do czegokolwiek i tylko dzięki tej garstce jest jakaś pamieć a reszta ma to w ...i tylko narzekają a najlepiej jak by napiekli rarytasów i dawali za darmo tacy jesteśmy niestety , coś o tym wiem .
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

~~Ciemnobłękitna Szarotka   11 września 2020r. o 21:19

~~Ciemnobłękitna Szarotka

Postów:

Tak było. Trzeb było uciekać przed biedą. A w Bośni czekała kolejna... i ciężka praca. Karczowanie buków często mających ponad sto lat. To nie było orne pole tylko dżungla. Serbowie podarowali kilka pił i siekier, bo nawet tego nie mieli nasi rodacy. Tyle miałeś pola ile wykarczowałeś lasu. Współpraca z miejscową ludnością układała się dobrze. W czasie wojny jednak obudziły się demony i można było stracić życie. Dobrze więc, ze podjęto decyzję o zbiorowym, zorganizowanym powrocie do Ojczyzny. Wszędzie dobrze ale w domu najlepiej. Powiat bolesławiecki był właśnie przeznaczony dla Polaków wracających z Jugosławii. To bardzo ciekawa karta w historii naszego narodu. Dla wielu nieznana.
Zgłoś do moderacji Cytuj tego posta - Dodaj swoją odpowiedź  

W górę   Wypowiedz się w tym temacie Strona 1

ProfiCztery kulturyDomoExprtWeterynarzMORENA
reklama Zapraszamy
Inne informacje z regionu
reklama Centrum Szkoleniowe zaprasza!
Święto Ceramiki NA ŻYWO z Zakładami Ceramicznymi "BOLESŁAWIEC" (19-23.08.2020r.)
"W samo południe" - gościem Wiesław Ogrodnik

Dziś o 12:00 wydanie specjalne programu Bernarda Łętowskiego.